Internet, poczta i transport.
Co ma wspólnego internet z pocztą i blogiem transportowym? Zaraz pokrótce postaram się wyjaśnić. Szybki rozwój internetu, a dokładnie dostępność i coraz większa powszechność tego medium zmieniły przyzwyczajenia Polaków co do komunikowania się między sobą. Wieszczono, że e-mail zabije takie tradycyjne formy komunikacji jak listy czy kartki pocztowe, być może nawet spadła znacząco ta forma komunikacji, ale po tym jak Poczta Polska broni monopolu w tej dziedzinie trudno to przyjąć za fakt oczywisty.
Firmy konkurencyjne do monopolisty muszą chwytać się różnych sposobów na obejście ograniczeń, jednym z nich są przyłączane do listów blaszki by podnieść wagę takiej przesyłki i nie mieściła się ona już w granicach wagi niedostępnej dla konkurencji. Ale tu nadal nie koniecznie jest to związane z transportem, ale już przechodzę do tej dziedziny, a konkretnie do spedycji.
Wspomniany już rozwój internetu zmienił nasze podejście nie tylko do komunikacji ale też do innych dziedzin życia, jedną z nich są nasze zachowania konsumenckie. Dokładnie mówiąc przenosimy coraz większą część dokonywanych przez nas zakupów ze świata realnego do wirtualnego. I mimo, że sam zakup dokonany został w świecie wirtualnym, na zakupioną rzecz czekamy w świecie całkiem realnym, i tu też musi zostać ta transakcja sfinalizowana. Tu dochodzimy do sedna sprawy wzrost nabywania dóbr wszelakich w sieci wpłyną znacznie na rozwój firm spedycyjnych, co oczywiście umknęło uwadze Poczcie Polskiej.
Firma Ta osiadająca tak szeroko rozbudowaną sieć jednostek powinna starać się wyciągnąć z takiego obrotu sprawy jak największe korzyści, ale jak wszyscy pamiętamy okres przedświąteczny, sprzed kilku lat, który za sprawą wspomnianego już moloch przeciągnął się niestety na okres poświąteczny, jest to dla niej tylko kłopot. Są rejony gdzie zleca się firmą konkurencyjnym obsługę tego do czego powstała poczta. Jak się okazuje wzrost ilości przesyłek potocznie zwanych paczkami obsługiwanych przez pocztę nawet przynosi straty tej firmie. Jest to zastawiające. Tam gdzie firmy spedycyjne z mniejszym zapleczem nie mówiąc o infrastrukturze potrafią czerpać z takiego obrotu sprawy zyski, firma idealnie stworzona do zadań spedycyjnych jest nie wydolna i niekonkurencyjna wobec mniejszych firm.
A tych powstaje coraz więcej i duża część z nich utrzymuje się na rynku, właśnie dzięki zakupom przez internet. Potrafią wykorzystać, ba zauważają dla siebie szansę tam gdzie poczta widzi tylko kłopot. Wygoda i konkurencyjne ceny oraz zepsucie sobie opinii przez pocztę powoduje, że trudno będzie jej osiągnąć pozycję na rynku spedycji taką do jakiej jest predestynowana.
Być może tkwi tu odpowiedź na temat tak zażartej obrony monopolu przy obsłudze listów, bo gdyby dopuścić konkurencję również w tej dziedzinie i tu poległa by ta firma na całej linii.