Kolej
Któż z dorosłych mężczyzn jako mały chłopiec nie marzył o kolejce elektrycznej, takiej z pełnym wyposażeniem opuszczającymi się szlabanami, stacjami, zwrotnicami, z górą z tunelem, i …. Można by długo wymieniać co by mogło być przy takiej kolejce, wielu z nas nadal by się chętnie taka pobawiło, a gdy już ma ktoś z nas syna no to można zrealizować dziecięce marzenia kupując taka kolejkę synowi (nie zależnie czy on ją chce czy nie w końcu nie on się będzie bawił). Tak rozmarzyłem się …..
Ale przejdźmy do sedna, niestety wiele osób odpowiedzialnych za transport w naszym kraju, a w szczególności właśnie za kolejnictwo swoje fascynacje koleją pozostawiło również w sferze dziecięcych marzeń. Cała polityka transportowa sprowadza się do likwidacji kolejnych połączeń lub szukaniu pieniędzy w państwowej kasie. Jak każdy biznes i tu potrzebne są inwestycje więc bez wyłożenia pieniędzy nic z tego nie będzie i może rzeczywiście najlepiej zamknąć to wszystko w diabły. Jednak czemu kolej jako tako funkcjonuje w innych krajach europejskich i co najważniejsze ludzie z niej korzystają. Może trzeba inwestować i szukać atrakcyjnych rozwiązań, a nie tylko podtrzymywać trupa?
Kilka razy miałem okazję podróżować koleją u naszych południowych sąsiadów prędkość, wygoda, bez porównania lepsze niż u nas, a do tego pociągi pełne pasażerów. Jakiś czas temu doszło nawet do konfliktu w przygranicznym ruchu kolejowym pomiędzy Polską a Republiką Czeska, gdyż nasi południowi sąsiedzi odmówili obsługi naszych pociągów bo uznali, że nie nadają się do użytku.
Czy oni nie mieli podobnie jak my 45 lat komunizmu, żeby zwalać na niego zapóźnienia cywilizacyjnego?
Nad mienie tylko, że u nas się swego czasu mówiło wiele o pociągach Pendolino, u południowych sąsiadów nie wiem czy się mówiło równie dużo wiem, że nimi jeżdżą na kilku trasach (min Praga-Ostrawa i Brno-Praga) .
W kolei jest potencjał nie do przecenienia, nawet obecnie mimo tragicznego stanu tego środka transportu wiele osób wybiera go, bo jest szybszy niż samochód zwłaszcza trasa Warszawa – Kraków pomyślmy tylko jak by wyglądało obłożenie pociągów na trasie np.: Warszawa – Zakopane gdyby kursował tu pociąg typu Pendolino, który pokonywał by te trasę w 3-4 godziny. Pytanie jest raczej retoryczne.
Podobnie wygląda sprawa tranzytu towarów przez nasz kraj zamiast szukać rozwiązań odciążających nasze kiepskie drogi od wzmożonego ruch samochodów ciężarowych szukając ratunku w transporcie kolejowym mówi się tylko o niedostosowaniu naszego taboru i infrastruktury.
Nie jestem bezkrytycznym entuzjastą transportu kolejowego ale widzę że w całej Europie wyśmienicie uzupełnia on inne środki transportu, u nas natomiast jest na najlepszej drodze do pozostania skansenem, i całkowitej marginalizacji. I jedyne co nam może z kolei pozostać w przyszłości to zabawy z dzieckiem na makietach zabawkowej kolejki.